Dieta, Lifestyle, Trening

Trenujesz, trzymasz dietę, ale efekty są co najmniej średnio zadowalające?

Szkopuł może tkwić w przeszacowaniu wydatku energetycznego i niedoszacowaniu przyjmowanych kalorii.

Przeszacowanie wydatków energetycznych

Spalasz dużo mniej niż Ci się wydaje!

Badania pokazują, że ludzie przeszacowują ilość spalonych kalorii w trakcie wysiłku fizycznego nawet 3-4 krotnie!

victor-freitas-vqDAUejnwKw-unsplash

W rzeczywistości średnio godzina dość intensywnego treningu pozwala na spalenie około 400kcal. Przy czym machanie nóżką czy inny trening o raczej niskiej intensywności pozwoli na spalenie mniejszej ilości kalorii 200-300kcal w ciągu godziny.
Podczas, gdy nam zwykle wydaje się, że przepaliliśmy dużo, dużo więcej.

bruce-mars-gJtDg6WfMlQ-unsplash
Pamiętajmy również, że godzinny trening to nie dodatkowa godzina w ciągu doby. Nie wykonując treningu robilibyśmy w tym czasie inne rzeczy- sprzątali, spacerowali, robili zakupy czy kochali się. Moglibyśmy wówczas w ciągu tej godziny nietreningowej spalić 100-200kcal.
Krótko mówiąc od kosztu treningu trzeba zawsze odjąć 100 – 200 kcal, ponieważ te kalorie i tak zostałyby w tym czasie spalone.
I tak z 400 kcal może zrobić nam się dodatkowe 250kcal.

Przy czym po dość intensywnym treningu bywamy zmęczeni i w kolejnych godzinach nasza aktywność spada, to raz.
Dwa z reguły po mocnym treningu chętniej sięgamy po dodatkowe przekąski lub zjadamy większą porcję – przecież zasłużyliśmy.

Trenuj dla frajdy i zdrowia

scott-webb-U5kQvbQWoG0-unsplash

Trenować oczywiście warto. Nie trenujemy jedynie dla zwiększenia wydatków energetycznych! Pomyśl o treningu nie tylko jako sposobie na spalanie kalorii, ale też frajdzie, momencie dla siebie i czemuś, co robisz dla zdrowia
Pamiętajmy również, że zwiększenie aktywności fizycznej tylko do pewnego poziomu podwyższa całkowity wydatek energetyczny. Dodawanie kolejnych jednostek nie jest rozwiązaniem problemu.
Z tego względu w trakcie redukcji tkanki tłuszczowej lepiej sprawdzi się prawdopodobnie wykonywanie 3-4 sesji treningowych w ciągu tygodnia. Przy czym dodatkowo dbajmy o aktywność poza treningową, czyli np. spacery. Możemy to kontrolować chociażby śledząc ilość wykonywanych w ciągu dnia kroków.
I jeszcze jedno – 3-4 treningi w tygodniu to nie półzawodowe trenowanie, ani bardzo wysoki poziom aktywności fizycznej. Pamiętajmy o tym obliczając nasze zapotrzebowanie kaloryczne.

Kwestia druga – niedoszacowanie przyjmowanych kalorii

Co więcej, znacznie nie doszacowujemy ilości zjadanych kalorii.
Jeśli spalamy na treningu 250kcal, a wydaje nam się, że spaliliśmy co najmniej 600kcal, a dodatkowo po treningu zjadamy posiłek szacując go na 500 kcal, a w rzeczywistości ma on co najmniej 200 kcal więcej, to pojawia się problem.
Tak dochodzimy do momentu, w którym trenujemy, pilnujemy diety i nie chudniemy.

Zainwestuj w wagę kuchenną

fidel-fernando-qEG6w8vqsaU-unsplash

By uniknąć niedoszacowania przyjmowanych kalorii przeproś się z wagą kuchenną i aplikacją do liczenia kalorii.
Liczenie kalorii na oko, bez wagi kuchennej może prowadzić do znacznej różnicy między tym, co sobie wyliczyliśmy w aplikacji, a tym, ile w rzeczywistości spożyliśmy. Możemy pomylić się nawet o 500-1000 kcal. Nikt z nas nie ma na tyle dokładnej „miary” w oku i rękach by odmierzyć odpowiednią ilość masła orzechowego, przy czym jedynie 10g to ponad 60 kcal różnicy.

maria-molinero-8z8lEG_N_q4-unsplash

I jeszcze jedno.
To czego nie wpiszecie do aplikacji też się liczy!
To zjedzone od kogoś również.
To w biegu także.

Pamiętaj w kontekście redukcji tkanki tłuszczowej

  • Dieta i bilans energetyczny są najważniejsze
  • Licząc na oko możesz się grubo przeliczyć – zainwestuj 30zł w wagę kuchenną
  • Nie oszukuj samego siebie, nawet jeśli czegoś nie wbijesz do apki to zostało to zjedzone i zwiększa ilość spożytych kalorii
  • Trenuj nie dla spalonych kalorii, a dla zdrowia, sprawności, przyjemności
  • Zadbaj o aktywność poza treningową
  • Nie sugeruj się ilością spalonych kalorii pokazywaną przez różnego rodzaju urządzenia
Dieta, Lifestyle

Jem zdrowo, a waga ani drgnie

Dlaczego tak się dzieje?

• Zdrowe jedzenie również ma kalorie

Wybierasz zdrowe produkty, ograniczasz słodycze, fast food, a waga za nic nie spada?
Prawdopodobnie jesz za dużo. Zdrowe produkty również mają kalorie! Możesz tyć zarówno od ciastek i chipsów, jak i od jajek, łososia, orzechów czy pełnoziastnistego chleba. 
Ilość ma znaczenie.

• Nie zauważasz wypijanych kalorii

Świeżo wyciskany sok, kieliszek wina, kawa z mlekiem, przy sobocie dwa piwka. Niby nic, a jednak. 500 mln piwa to około 250kcal. Dwa piwka wieczorem to dodatkowe 500kcal.

cheers-839865_1920.jpg
Dwa piwa to około 500kcal


• Zdrowe(kaloryczne) przekąski

Dbasz o odżywianie, więc zamieniasz chipsy na orzeszki? Super! Pamiętaj jednak, że orzechy mają sporo kalorii. Owszem są to dobre kalorie, jeśli jednak jako przekąskę zjadasz paczkę oglądając serial, to nic dziwnego, że Twoja waga nie spada. Dwie garście nerkowców (70g) dostarczają około 400kcal. 

nerkowce
Dwie garście nerkowców to około 400kcal


• Szacujesz ilość spożywanego jedzenia

Na oko nakładasz sobie makaron i mięso, na oko polewasz sałatkę oliwą z oliwek. Wydaje Ci się, że zjadasz mało, szacujesz kalorie. Gdyby tak jednak wszystko zważyć okazałoby się, że mocno nie doszacowujesz tego, co zjadasz. Zliczasz kalorie, ale robisz to na oko. Łatwo w ten sposób zjeść nawet o 500-1000kcal więcej niż planowaliśmy.


• Tłuszcz ze smażenia liczy się do Twojego spożycia kalorii! 

Tłuszcz wylany na patelnię magicznie nie znika. Należy wliczać go do swojego bilansu kalorii.
Łyżka oliwy z oliwek – 90 kcal. 

oliwa
Oliwa jest pożądanym składnikiem diety, warto jednak kontrolować ilość, jaką dodajemy do sałatki czy na patelnię


• Tylko jeden mały cukierek, tylko jeden mały kawałeczek ciacha

Za każdym razem, gdy przechodzisz koło misi ze słodyczami na barku, za każdym razem, gdy kolega w pracy ma urodziny, awans lub odchodzi z pracy, czyli w dużej korporacji praktycznie…codziennie 😉
Jeden niewinny michałek – 80kcal (a przecież na koniec dnia nawet o nim nie pamiętasz)
Jeden niewielki kawałek sernika – 300-400kcal

• Nagradzasz się po każdym treningu

Zrobiłeś taki super ciężki trening, to teraz możesz sobie pozwolić na pizzę.
Na przeciętnym treningu spalisz od 300 do 600kcal.
Jeden kawałek pizzy – 300-350kcal. A na jednym na pewno nie skończysz.

pizza


• Trzymasz dietę od poniedziałku do piątku

A gdy przychodzi weekend nagradzasz się, w końcu tak dobrze Ci szło cały tydzień.
Jeśli każdego dnia od poniedziałku do piątku zjadasz około 500kcal mnie niż potrzebujesz, osiągasz deficyt 2500kcal (5 dni * 500kcal).
Gdy przychodzi sobotni wieczór zjadasz pizzę, wypijasz 3 piwa i zagryzasz wszystko czekoladą. 


W taki sposób w najlepszym wypadku wychodzisz w tygodniowym rozrachunku na zero.

Pamiętajcie, że w diecie może się znaleźć miejsce na wszystko, również na pizzę, piwo i lody. Należy je jednak umiejętnie wkomponować do swojej diety. Nie da się oszukać bilansu kalorycznego. Jeśli będziesz jeść więcej niż potrzebujesz, będziesz przybierać na wadze. Możesz jednak dbać o to, by zapotrzebowanie kaloryczne organizmu było większe (większa aktywność fizyczna, więcej mięśni).
O tym, jak zwiększyć wydatki energetyczne każdego dnia w kolejnym wpisie.
Stay tuned.

61780202_2361037093919065_5292379197438689280_o
Trening oporowy wykazuje działanie anaboliczne i pomaga zwiększyć ilość tkanki mięśniowej. Im więcej masz mięśni, tym większe jest zapotrzebowanie Twojego organizmu na energię.

Kinga